tax-468440_640

Zrób to co odkładasz na później, czyli kamień milowy efektywności

Praca może być pasją, ale nie musi. Czasem robimy coś w czym jesteśmy świetni, ale naszą pasją jest np. gra w szachy i to realizujemy po pracy. Nawet jeśli praca jest pasją to też w ramach obowiązków musimy wykonać często zadania, których mówiąc delikatnie – nie lubimy. Jeśli uwielbiasz fotografować, założyłeś firmę i utrzymujesz się z fotografii to choć Twoją pasją jest robienie zdjęć to Twoja praca składa się jeszcze ze sprzedaży, administracji, godzin spędzonych przy komputerze, kontakcie z klientami etc.

Każdy to wie, wszystko fajnie, a jednak odkładamy na później to, czego nie lubimy bądź się obawiamy. Robisz rano listę i trafia na nią tzw. żaba. Podła ropucha. Coś, co na samą myśl powoduje grymas na twarzy i zniechęcenie. Co wtedy robisz? To proste. Robisz wszystko z listy i na koniec zajmujesz się tym paskudztwem. To nic, że to paskudztwo to często kamień milowy Twojej pracy albo coś co przynosi spory zysk, a czasem coś co po prostu musisz zrobić… Odkładasz i tak oto przychodzi koniec dnia i możliwe, że nawet to zrobisz, ale z reguły okazuje się, że przepisujesz to jako zadanie do zrobienia – jutro.

Dostałam kiedyś w prezencie świetną książkę, która nauczyła mnie efektywności w pracy. Później czytałam wiele akrtykułów i poznałam wiele technik, ale ta zawsze do mnie wraca i mimo wszystko najlepiej do mnie przemawia. Każdy musi znaleźć swoją.

Moją jest – zjedz tę żabę.

Zrób to. Po prostu.

Przyjdź rano i wyłów z listy zadań do wykonania ropuchę, a potem nie zastanawiaj się i zrób ją od razu.

Zjedz tą najgorszą, a wtedy:

  • Masz już cały dzień wolny od ropuch, zostają Ci tylko mniej paskudne zadania bądź te, które lubisz
  • Czujesz satysfakcję i wzrasta Twoja pewność siebie oraz poczucie własnej wartości, więc na zasadzie pozytywnego wzmocnienia wzrasta Twoja motywacja by jutro zrobić to ponownie(psychologiczny trick zawsze mile widziany)
  • Jesteś efektywniejszy, szybciej realizujesz swoje zadania, bo to najgorsze często okazuje się być jednym z najważniejszych albo przełomowych

 

Znajdź swój sposób na efektywne działanie. W kultowej książce „Zjedz tę żabę” znajdziesz ich tyle, że na pewno wybierzesz coś dla siebie.

 

Jeśli Cię zainspirowałam – daj znać albo napisz chociaż co myślisz. Wymiana opinii może przynieść kolejne sposoby na efektywność :).

 

3 myśli na temat “Zrób to co odkładasz na później, czyli kamień milowy efektywności

  1. Tak jak mówisz – każdy powinien znaleźć swoją własną metodę na wykonanie niechcianego zadania. Parę miesięcy temu wynalazłam całkiem przypadkowo coś dla siebie, co o dziwo działa i co prawda nie oznacza wykonania tego niechcianego zadania od razu, ale w ostateczności przyspiesza ten proces. Metodę tę zaczerpnęłam z przemyśleń Joasi ze styledigger.com i mówi ona o tym, by zmusić się do zrobienia TEGO działania chociaż przez piętnaście minut – wyłączyć rozpraszacze i faktycznie skupić się własnie na tym jednym JEDYNYM zadaniu. Ten czas zazwyczaj wystarcza, by wejść w temat głębiej, dosadniej i to powoduje, że coś, na czym nie chcieliśmy się skupiać przez tak długi czas, zaczyna jakoś wyglądać. Problemem tej metody jest samo to, że trzeba się do tego zmuszenia się zmusić 😛 Choć jako podsumowanie muszę stwierdzić, że wszystko chyba zależy od osoby i pewnej dojrzałości, ponieważ w pewnym momencie życia takie dylematy nie mają miejsca, po prostu.

    Pozdrawiam 🙂

    1. Świetna sprawa z tymi 15 minutami! Ja bym to pociągnęła pod metodę kaizen – metodę małych kroków. Nieważne ile, ważne aby zacząć. Choćby 5 minut, ale codziennie. Ta metoda sprawdza się przy np. kreowaniu nawyków.

      P.S. Przypomniały mi się czasy szkoły. Kto by pomyślał, że jakieś 10-15 lat później będziemy w sieci znów komentowały swoje 3 grosze do świata.

  2. Też uwielbiam Briana Tracy’ego, a „Zjedz tę żabę” to jedna z moich ulubionych pozycji dot. efektywności i zarządzania sobą w czasie. Pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz